"Rajdowcy" na naramowickich łąkach

Strona Główna » "Rajdowcy" na naramowickich łąkach

  • Przejście niemal niemożliwe od strony ul. Rubież
    Przejście niemal niemożliwe od strony ul. Rubież
  • Zniszczenia na łące nad Wartą
    Zniszczenia na łące nad Wartą

Nasza redakcja otrzymała mail, którego Autor porusza problem rozjeżdżanych naramowickich łąk nad Wartą. 

„Jestem mieszkańcem z okolic ulicy Boranta od około 8 lat. Przez cały ten czas, wraz z moją rodziną, kilka razy w tygodniu korzystaliśmy ze spacerów po łąkach nad Wartą. Do około roku 2016 dało się chodzić tam z małymi dziećmi i wózkiem. Sporadycznie widać było, że ktoś tam się wyżywał samochodem terenowym, rozjeżdżając łąkę. Jednak od poprzedniego roku, po pracach remontowych przy linii kolejowej, liczba napotykanych samochodów typu off-road zwiększyła się. Pogorszył się znacząco stan dróg i łąk, które praktycznie są nie do przejścia bez kaloszy do kolan. Dziś obserwując łąki z okien bloku, mogę śmiało stwierdzić, że czasami organizowane są tam zawody. Właściwie zawsze dzień po deszczu można być pewnym spotkania tam amatorów tego "sportu".Kilka razy, wraz z moją żoną, udało nam się zawrócić stamtąd rajdowców. Bardzo ubolewamy, że piękne, rekreacyjne tereny Naramowic zaczynają przypominać krajobraz z Księżyca. Coraz rzadziej spotyka się dziką zwierzynę, w tym bażanty, zające, które kiedyś były codziennością. Nie wiem, czy rajdowcy jeżdżą tam legalnie, ale postanowiłem dokumentować aparatem fotograficznym wszelkie zniszczenia oraz samochody rajdowców. Zastanawiam się, czy można w jakiś sposób powstrzymać proces degradacji łąk, np. poprzez monitoring tego terenu lub ustawienie tablic zakazu wjazdu z ogrodzeniem.”

Sprawę przekazaliśmy Radzie Osiedla, która, jak się okazało, zna już ten problem. Odpowiada radny Osiedla Naramowice, pan Maciej Moszyński:

- Tereny naszego osiedla położone na wschód od linii kolejowej Zieliniec-Kiekrz są szczególnie cenne ze względu na swoje walory przyrodnicze. Z racji bezpośredniej bliskości Warty stanowią one ważny rezerwuar roślinności nadrzecznej i siedlisko rzadkich zwierząt. Zasługują więc na szczególną ochronę. Jak wiadomo, nasze osiedle cierpi na deficyt terenów przeznaczonych pod zieleń i rekreację o charakterze publicznym, a polityka miasta nie przyczynia się do poprawy tej sytuacji. Wystarczy wspomnieć sprawę planu miejscowego dla wschodniej części Naramowic. Łąki nadwarciańskie służą rosnącej liczbie mieszkańców naszego osiedla jako miejsce spacerów i odpoczynku. 

Radni osiedlowi od dawna czynią starania mające na celu ochronę łąk nad Wartą przed degradacją, a w szczególności przed wykorzystywaniem ich w celach innych niż bezpieczna dla środowiska rekreacja. Wielokrotnie miało miejsce zgłaszanie nielegalnego składowania na tych terenach śmieci. Zgłaszaliśmy także wątpliwe, naszym zdaniem, przypadki urządzania tam zawodów strzeleckich. Zasygnalizowana przez mieszkańca kwestia rozjeżdżania łąk nadwarciańskich jest tym bardziej bulwersująca, że w następstwie rajdów terenowych doszło do poważnego zniszczenia środowiska na znacznym obszarze. Będziemy interweniować w tej sprawie zarówno u właściciela tych terenów (należą one w większości do Skarbu Państwa), jak i w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska. 

 

 

Zdjęcia wraz z opisami również pochodzą od Czytelnika.