Lato żegna się nawłocią

Strona Główna » Lato żegna się nawłocią

Pod koniec lata całe Naramowice złocą się miodową nawłocią. Mija się całe jej kolonie, czy to idąc przez łąkę między Jasną Rolą a osiedlem Łokietka, czy to wzdłuż Rubieży, czy też od Karpiej w stronę Wilczego Młyna. A ile jej na nadwarciańskich łąkach! Te rózgowate i bardzo ekspansywne rośliny bardzo szybko rozrastają się, zawłaszczając sobie coraz większe obszary. Nawłoć często wyrasta nieproszona także w naszych ogrodach, przez co bywa niebezpieczna dla kwiatowych rabat. Jednak wrażliwym przecież na piękno ogrodnikom trudno z nią walczyć. Kiedy kwitnie, po prostu nie sposób oprzeć się jej urokowi.

 Polskie mimozy

Odmian nawłoci jest bardzo wiele. Jest m.in.: nawłoć pospolita (Solidago virgaurea), nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis), nawłoć alpejska (Solidago alpestris) i inne. W Polsce najczęściej występuje nawłoć pospolita i kanadyjska. Nawłoć pospolita charakteryzuje się pojedynczą łodygą, dorastającą do około jednego metra wysokości. Zakończona jest wiechowatym kwiatostanem, złożonym z licznych koszyczków, na które składają się maleńkie kwiaty. 

Nawłoć kanadyjska osiąga większe rozmiary, nawet do dwóch metrów wysokości. Można spotkać je niemal wszędzie. Są to byliny z rodziny astrowatych. Rozrastają się bardzo szybko. Na ich ekspansywność wpływa duża mrozoodporność oraz odporność na choroby. Nawłocie występują wielkimi grupami, tworząc malownicze, miodowozłociste kępy. Ich rózgi rozkwitają pod koniec lata, zwiastując zbliżającą się jesień.

 „Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła (...)" napisał Julian Tuwim w swoim wierszu "Wspomnienie", spopularyzowanym w piosence Marka Sarta i śpiewanej, z takim uczuciem, przez niezapomnianego Czesława Niemena. Niewielu wie, że to właśnie o nawłoci myślał Tuwim, kreśląc te słowa. W tradycji ludowej występuje ona jako "Drzewko Matki Boskiej", ale określano ją także właśnie mianem mimozy lub mimozy północy. Oczywiście tak naprawdę nawłoć nie ma zbyt wiele wspólnego z mimozą. Ta prawdziwa nie występuje zresztą w Polsce. Ma ona dość drobne, delikatne, różowe kwiaty, a jej liście są bardzo czułe na dotyk (stąd polska nazwa: czułek) i zwijają się natychmiast po ich dotknięciu. Nawłoć nie ma takiej wrażliwości, a jej kwiatostany są wyraziste i żółte. Jest bardzo powszechna w całej Polsce.

Magia, lecznictwo i piękno

Krakowski botanik, pionier polskiej florystyki, Józef Rostafiński w swoim "Zielniku czarodziejskim (...)", opisał niezwykłe właściwości nawłoci pospolitej, jakie ludność polska jej przypisywała. Występująca w tym dziele, jako „rózga pasterska”(nazywano ją tak z uwagi na kształt) nawłoć pospolita - zmieszana z sokiem mandragory – rzekomo miała wpływ na płodność psa. Dziś wymienia się raczej inne jej zalety. To przede wszystkim roślina bardzo miododajna. 

Miód nawłociowy ma jasnożółtą barwę i lekko kwaskowaty smak. Często krystalizuje się do konsystencji kremu. Chociaż jest mało popularny i rzadko spotykany na półkach sklepowych, warto poznać bliżej jego właściwości. Miód z nawłoci stosowany jest w leczeniu układu moczowego, przerostu prostaty, dróg żółciowych oraz stawów. Działa moczopędnie i żółciopędnie oraz przeciwzapalnie. Dzięki dużej zawartości rutyny oraz kwercetyny poprawia ukrwienie nerek, a także wpływa korzystnie na żyły kończyn dolnych. Miód nawłociowy jest również polecany osobom z nadciśnieniem. Warto wzmacniać się nim również w okresie jesienno-zimowym, kiedy jesteśmy szczególnie narażeni na przeziębienia i infekcje dróg oddechowych. Niestety, ten rodzaj miodu jest dosyć trudny do pozyskania. Dlaczego? Wyjaśnienie jest proste: nawłoć kwitnie na przełomie sierpnia i września, kiedy pszczoły powoli przygotowują się już do zimy. 

Z nawłoci robi się również nalewki, które mają podobne właściwości co miód , oraz napary. Płukanie jamy ustnej i gardła naparem z nawłoci działa przeciwzapalnie. Można go również wykorzystywać do nasiadówek przy stanach zapalnych pochwy. Przemywanie skóry nawłociowym naparem zmniejsza trądzik, łagodzi świąd, przyspiesza gojenie się ran, oparzeń i owrzodzeń. Roślina ta stosowana jest więc w przemyśle zielarskim. Wiele osób chętnie wykorzystuje ją do bukietów, wianków, czy innych florystycznych dekoracji. Świetnie wygląda także po ususzeniu, nadaje się więc do suchych kompozycji.

Pod warunkiem, że jej rozwój będzie kontrolowany, można pozwolić nawłoci na pojawienie się w naszych ogrodach. Jest rośliną niewymagającą, odporną na mróz, choroby i nie jest atakowana przez szkodniki. A jej niewątpliwie urokliwe złote kwiaty z pewnością ucieszą pszczoły i, rzecz jasna, ogrodnika.

Izabela Wielicka

Regionalistka, autorka książek dla dzieci, twórczyni i administratorka portalu http://www.wielkopolska-country.pl/