demo sklepu z ceramikami demo sklepu artystycznego

przykłady galerii internetowych przykłady galerii www

Łysy Młyn

Ciekawe miejsca » Łysy Młyn

 

 Chciałbym zaproponować wycieczkę do położonego kilka kilometrów za Poznaniem w stronę Biedruska „Łysego Młyna” i ścieżki dydaktycznej „Rola wody w środowisku”. Dojazd od nas zajmuje dosłownie kilka minut, ale namawiam, aby wybrać się rowerem.

 Zanim przytoczę tu parę suchych informacji o samym młynie – zresztą jedynym drewnianym działającym w Wielkopolsce – chciałbym doradzić, aby zabrali Państwo jakieś kosze wiklinowe i spróbowali na skrajach lasów poszukać wspaniałych, aż uśmiechających się do nas borowików szlachetnych. Oczywiście w lasach tych można znaleźć i inne grzyby – takie jak kozaki, czarne łebki, maślaki oraz rydze i sowy, które umiejętnie usmażone przez złote ręce genialnych mistrzyń bądź mistrzów kuchni, są chyba najlepszym daniem na świecie. Początkującym grzybiarzom doradzam wizytę w sanepidzie, gdzie bezpłatnie sprawdzą zebrane przez nas okazy. Ja sam odkryłem-wymyśliłem przepis na sowy z przyprawą maggi: jeden duży kapelusz grzyba, pół kostki masła, pokrojona cebula i dużo, dużoooooo maggi. No cóż, w brzuszku zaczęło lekko burczeć na myśl o takich specjałach, ale pisać trzeba dalej… Historia Łysego Młyna, dawniej zwanego Lisim, sięga XV w. Właściciele się zmieniali, a po II wojnie światowej obiekt przejęło wojsko. Niestety, nieużytkowany niszczał, aż do czasu przejęcia go przez Leśnictwo i w roku 2010 został odrestaurowany. Od 2011r. działa tu Ośrodek Edukacji Leśnej z ekspozycją poświęconą martwemu drewnu, laboratorium leśnym, salą multimedialną, pracownią entomologiczną, mikroskopami, salą edukacyjną. Znajduje się tu również Centrum Ochrony Pachnicy Dębowej – bardzo rzadkiego owada. Aby zwiedzić sam młyn, niestety trzeba zorganizować minimum dziesięcioosobową grupę i wizytę uzgodnić telefonicznie (692-704-099).

Przy młynie znajduje się duży parking i toalety, zadaszone ławki i stoły, tak więc warto spędzić tu cały dzień na biesiadowaniu z przyjaciółmi. Po uczcie można spalić zbędne kalorie na ścieżce zdrowia tuż obok, a potem ruszyć szlakiem wokół zalewu. Na szlaku tym znajdują się tablice z informacjami na temat roli wody w naszym środowisku, płazów, gadów, ptaków itp. Po kilkudziesięciu metrach po lewej stronie ścieżki stoi bardzo oryginalny „pająk” – taki mini amfiteatr, czyli miejsce na wszelakie dyskusje w grupach, występy lub po prostu odpoczynek. Dalej idziemy dwoma długimi mostkami, a wokół nas roztaczają się bagniska, z których wystają wyschnięte drzewa, robiące spore wrażenie oraz leniwie płynąca rzeczka łącząca jezioro Glinowieckie z zalewem. Po obejściu całego zalewu , którym opiekuje się koło wędkarskie Przynęta z Suchego Lasu (uwaga! łowić – a jest co łowić – mogą tylko członkowie koła) trafimy w końcu poprzez groblę koło młyna z powrotem na parking.

Na koniec wycieczki warto zapuścić się w malowniczą brzezinę, przez którą przepływa rzeczka wypływająca z zalewu, a kończącą swój bieg w Warcie, na spotkanie z bobrową rodziną, która upodobała sobie ten zakątek.

Powtarzam to raz jeszcze – jesteśmy szczęściarzami, że mieszkamy w części miasta, z której tak blisko do pięknych miejsc i zabytków. A to dopiero początek – w niedalekiej Puszczy Zielonce takich miejsc i to jeszcze piękniejszych, bardziej dzikich, urokliwych, z wielką historią, jest naprawdę wiele. Przygód życzę.

Daniel Sypniewski

(Autorem zdjęcia Łysego Młyna również jest pan Daniel Sypniewski)

 

PS Przy Łysym Młynie ale nie ma specjalnego, wyznaczonego miejsca na ognisko. Amatorzy tej tradycyjnej rozrywki znajdą je jednak w leśnictwie Boduszewo oraz leśnictwie Annowo przy Ośrodku Edukacji Przyrodniczo-Leśnej „Dziewicza Góra”. http://www.lopuchowko.poznan.lasy.gov.pl/osrodek-dziewicza-gora