Naramowicka pamiątka odzyskania Niepodległości

Na Naramowicach lat temu » Lata międzywojenne » Naramowicka pamiątka odzyskania Niepodległości

 

Historia stojącej przed Technikum przy ulicy Rubież figury Matki Bożej Królowej Polski wiele mówi o ludziach i czasach – zarówno tych sprzed 90 lat, jak i współczesnych.

W roku 1928 Michał Mleczko - kierownik szkoły w Naramowicach - napisał: „Celem uwiecznienia 10-cioletniej rocznicy oswobodzenia naszej Ojczyzny, Komitet złożony z nauczycielstwa i członków Rady Szkolnej miejscowej postanowił ufundować (…)z dobrowolnych datków obywatelstwa całej gminy szkolnej, pomnik Królowej Korony Polskiej, jako wyraz wdzięczności wobec Boga i Tej, Która od powstania naszego Państwa szczególniejszą zawsze otaczała nas opieką”.

Polska krzepła wtedy w swoich nowych, ustalonych wojną i powstaniami granicach. Fakt tak ważny, jak odzyskanie niepodległości, domagał się upamiętnienia wszędzie: zarówno w miastach, jak wioskach. W tych ostatnich szczególnie odpowiedzialni byli za to nauczyciele, bo do nich należało wtedy nie tylko kształcenie dzieci. Łączyli oni wówczas w swoim zawodzie jednocześnie funkcje: animatorów życia kulturalnego, pracowników opieki społecznej, mężów zaufania, kronikarzy,  kwestarzy, a niejednokrotnie także – budowniczych. Takim właśnie typem nauczyciela był przybyły z Podkarpacia Michał Mleczko, który objął tutejszą placówkę wiosną 1922 roku. Pomysł postawienia przed szkołą pomnika wdzięczności za odzyskaną niepodległość wyszedł właśnie od niego.

Przedsięwzięcie poprowadzono w tempie – z dzisiejszego punktu widzenia – ekspresowym. Świadczy to oczywiście jak najlepiej o operatywności dawnych naramowiczan. Pamiętajmy jednak również i o tym (można westchnąć tęsknie), że w tamtych czasach wiele rzeczy dawało się przeprowadzać tak po prostu. Bez niezliczonych podań, pozwoleń, konsultacji, ekspertyz, odsyłań od urzędu do urzędu. Przyznam, że kiedy czytałam pierwszy raz relację z przebiegu prac, myślałam, że kierownik szkoły (a zarazem przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika) pomylił daty. Nic podobnego. Oto imponujące zestawienie:

3 października 1928 nauczyciele na posiedzeniu Rady Pedagogicznej uchwalają, aby postawić „po zachodniej stronie szkoły w ogródku szkolnym kwiatowym figurę Królowej Korony Polskiej jako wieczysty pomnik rocznicy dzięsięcioletniego istnienia oswobodzonej ojczyzny”.

7 października 1928 kierownik szkoły przedstawia inicjatywę członkom Rady Szkolnej, którzy jednogłośnie projekt popierają i wybierają Komitet Budowy Pomnika (na zdjęciu). Wyznaczone zostają osoby upoważnione do zbierania składek.

14 października 1928 przeprowadzają one zbiórkę pieniędzy na terenie Naramowic, Umultowa, Nowej Wsi Dolnej oraz w szkole. Zebrana kwota wynosi 728 złotych i 93 grosze.

17 października 1928 na posiedzeniu Komitetu zostają szczegółowo omówione prace. I ruszają. Projekt wykonuje architekt Marian Andrzejewski, następnie zostaje zamówiona w mieście statua oraz płyta marmurowa z inskrypcją, z cegielni sołackiej przyjeżdżają cegły. Za budowę odpowiada mistrz murarski Walenty Stępniak z Naramowic, całość prac nadzoruje kierownik Mleczko.

I w taki oto sposób, po miesiącu od decyzji Rady Pedagogicznej, przed Szkołą Powszechną w Naramowicach staje wotum wdzięczności za odzyskaną niepodległość – statua Matki Bożej Królowej Korony Polskiej, ustawiona na ponadtrzymetrowej kolumnie z solidnym cokołem.

11 listopada 1928 roku - ceremonia odsłonięcia i poświęcenia

Przyszło na tę uroczystość wielu mieszkańców Naramowic i Umultowa, którzy odświętnie ubrani, zebrali się całymi rodzinami. Każdy z dorosłych pamiętał doskonale czas zaborów, obowiązującego języka niemieckiego, pruskiej szkoły; większość pewnie miała wśród krewnych powstańca wielkopolskiego. A teraz byli u siebie – w Polsce. Owszem, biednej, borykającej się z milionem trudności, ale własnej.

Zebrana tak sprawnie wśród mieszkańców kwota wiele mówi o ich ofiarności. Nie przelewało się tutaj gospodarzom, co wielokrotnie podkreślał w kronice szkolnej kierownik, organizujący dzieciom z uboższych rodzin dożywianie. A owe zebrane 728 złotych było sumą wystarczającą na niemal trzymiesięczne utrzymanie rodziny robotniczej (wg danych z roku 1926).

Szkoła została pięknie udekorowana żywymi, świerkowymi girlandami, w które wpięto kwiaty. Przez fasadę biegł napis: „Cześć Królowej Polski”. Przy pomniku pyszniły się sztandary, przemawiali goście i oczywiście kierownik szkoły, a uczniowski chór wystąpił z pieśniami. Kościoła jeszcze wtedy w Naramowicach nie było, więc z parafii św. Wojciecha przyjechał ksiądz proboszcz Narcyz Putz (dobrodziej Naramowic, zamęczony potem w obozie Dachau, beatyfikowany w roku 1999), aby dokonać uroczystego poświęcenia figury Matki Bożej Królowej Korony Polskiej. Po południu obchody nadal trwały, ale już w mniej oficjalnej formie. Dodatkowo, aby uwiecznić ważne wydarzenie, kierownik Mleczko zrobił własnoręcznie album, który zatytułował: „Księga wieczysta na pamiątkę dziesiątej rocznicy oswobodzenia Polski”. Wpisał tam skrupulatnie nazwiska najważniejszych ówczesnych członków władz państwowych i miejskich, gości przybyłych na uroczystość, a także zgromadzonych uczniów (listę tę publikujemy pod tekstem).

Przez następne lata urokliwa figura uśmiechniętej Matki Bożej z dzieciątkiem otwierającym szeroko ramiona, stała przed szkołą, pochylając się ze swej kolumny nad przechodniami. Mijając ją, z pewnością zdejmowali czapkę, robili znak krzyża, a niejeden zmówił przy niej zadyszaną „zdrowaśkę”. Pomnik dekorowano na święta, stawiano wokół niego kwiaty. Był ważnym, a zarazem jedynym na Naramowicach tak wyraźnym, materialnym znakiem patriotyzmu i pamięci. Zbyt wyraźnym. Bo kiedy w 1939 roku wybuchła wojna, a do Poznania wkroczyli Niemcy, nie darowali nawet tej - tak skromnej w gruncie rzeczy, ale jednak mającej także dla nich znaczenie - pamiątce.

W powojennej kronice szkolnej tak wspominał to wydarzenie Michał Mleczko: „W nocy z 30 na 31 grudnia 1939 roku (…) wpadła do wsi szajka Hilfspolizei (niemiecka policja pomocnicza – przyp. red.) z Piątkowa, pod dowództwem Throna z Umultowa, wyciągnęła z łóżek najpoważniejszych obywateli, kazała im zabrać młoty, siekiery, łomy, rozprowadziła ich po wsi i kazała im wszystkie we wsi znajdujące się figury burzyć. (…) Do pracy tej zaciągnięto mnie pierwszego. (…) Jakżeż przykro mi było patrzeć, jak ci, którzy mi pomagali pomnik ten wznieść na wieczną pamiątkę, musieli własnymi rękami dzieło to niszczyć i burzyć. Przy 25 stopniach mrozu i zawieruchy musieliśmy pracować pod nadzorem Hilfspolizei, którą tworzyli gospodarze, względnie ich synowie Niemcy, osiedli w Piątkowie, Umultowie i okolicy.” 

Już wtedy, tamtej nocy,  Michał Mleczko obiecał sobie, że jeśli przeżyje wojnę, odbuduje pomnik. I tak się stało, chociaż nie od razu. Po wyzwoleniu Poznania trzeba było najpierw zadbać o zdewastowany budynek szkoły, w którym zdążyli już zamieszkać dzicy lokatorzy, zorganizować na nowo uczniów, rozpocząć nauczanie (co nastąpiło bardzo szybko, bo już 22 marca 1945) .

Ale już wiosną 1946 roku, tak samo jak przed laty odwołał się kierownik Mleczko do mieszkańców. Po wojnie było ich tutaj mniej niż niegdyś. Wraz z obszarem dworskim Naramowice liczyły (wg ówczesnego spisu) tylko 966 mieszkańców. A jednak znowu stanęli oni na wysokości zadania. Posypały się datki, gremialnie wzięto udział w imprezie, z której całkowity dochód przeznaczono na odbudowę pomnika. To nie wszystko. Murarze: Stanisław Wujewski, Adam Urbaniak oraz robotnicy: Ignacy Nowak, Michał Szczepaniak oraz Józef Sekretarzyk podjęli się wykonać pracę całkowicie bezpłatnie. 

Uroczystość poświęcenia odbudowanego pomnika odbyła się 6 października 1946 roku, w niedzielę, po uroczystej szkolnej mszy świętej. Było oczywiście dużo skromniej. I inaczej. Nie żył już zamęczony w obozie koncentracyjnym ksiądz Narcyz Putz, zginął, trafiony pociskiem artyleryjskim, pierwszy proboszcz naramowickiej parafii ks. Antoni Hałas. Naramowice zmieniły się, chociaż i tak w porównaniu z tym, co działo się gdzie indziej, można powiedzieć, że wojna obeszła się z nimi łaskawie. Sądzę, że mieszkańcy idący w uroczystej procesji za nowym proboszczem – ks. Marianem Kwiatkowskim - nie okazywali specjalnie emocji. Wojna była na to zbyt silnym doświadczeniem. Ale z pewnością czuli, że wydarzenie, w którym brali udział, jest znaczące. Zniszczony symbol wolnej ojczyzny wrócił na swoje miejsce. Widoczny znak tego, że przetrwali, a Polska wróciła, choć nikt wtedy do końca nie wiedział jeszcze, jaka będzie. Na cokole widniała inna już, uaktualniona inskrypcja: „Królowej Polski za powtórne wskrzeszenie ojczyzny 1918 i 1945”.  

Epilog - girlanda na stulecie odzyskania niepodległości

Lata mijały. Szkołę Podstawową przeniesiono w latach 60. do nowego, znacznie większego budynku przy ulicy Boranta. W tym przy Rubieży ulokowano natomiast Technikum, które kształciło kadry dla rozrastającego się Kombinatu Ogrodniczego. A figura Matki Bożej z Dzieciątkiem po dawnemu towarzyszyła kolejnym pokoleniom uczniów. Tyle że w miarę jak coraz intensywniej zabudowywano teren wokół i rozrastały się stojące obok niej lipy – stawała się coraz bardziej niepozorna, jakby wtopiona w tło. Wielu przechodniów przestało ją nawet zauważać, choć, co trzeba przyznać szkole – zawsze o nią dbano.

Dzisiaj Technikum przy Rubieży nadal działa i ma się świetnie. Należy do Zespołu Szkół im. Jadwigi i Władysława Zamoyskich w Rokietnicy, kształcąc młodzież w różnych zawodach. Przedwojenny budynek, choć gruntownie odnowiony, na szczęście nie został poddany uwspółcześniającej go przebudowie, lecz zachował swoją dawną, ładną bryłę.

Pamiętając o historii stojącego od 1928 roku wotum wdzięczności za odzyskaną niepodległość, przyszli technicy architektury krajobrazu z klas III i IV pod kierunkiem pani Doroty Polskiej-Olszewskiej postanowili do tego nawiązać w ramach obchodów stulecia niepodległości. Wpadli na pomysł odtworzenia dawnej tradycji. Uwili sześciometrową girlandę z żywej świerczyny, aby tak samo, jak to robiono kiedyś, przyozdobić nią figurę Matki Bożej Królowej Polski. Napisali do nas: „Pragniemy okazać naszą wdzięczność i szacunek wszystkim, którzy byli tu przed nami i w różny sposób walczyli o polskość tego miejsca.” Piękny pomysł!

Zachęcamy do spaceru ulicą Rubież. Będzie to idealna okazja, aby dostrzec na nowo urodę i znaczenie naramowickiej figury Matki Bożej Królowej Polski.

Renata Zychla

A oto lista uczestników uroczystości w dniu 11 listopada 1928, ze wstępem z albumu okolicznościowego, przygotowanego przez kierownika Michała Mleczko:

W roku 1928 kiedy na czele Rzplitej stał prez. Ignacy Mościcki, prez. Ministrów był Bartel, Marszałkiem Józef Piłsudski, wojewodą poznańskim hrabia Dunin Borkowski, kuratorem okręgu szkolnego dr Joachim Namysł, starostą powiatu poznańskiego Kłos, wójtem obwodu Piątkowa Ciężki, sołtysem Naramowic Jakub Nowicki, prezesem Sokoła Feliks Wachowiak, prezesem Towarzystwa przemysłowców Andrzej Kwiatkowski, proboszczem tutejszej parafii ksiądz Narcyz Putz, prezydentem miasta Cyryl Ratajski, w tym to roku staje pomnik Królowej Korony Polskiej jako wyraz wdzięczności wobec Boga i Tej, Która w krytycznych chwilach naszej ojczyzny szczególniejszą nasz naród otaczała opieką.Oby pomnik ten oraz niniejsza księga wieczysta były wiecznym dokumentem i dowodem, jak społeczeństwo tutejszej gminy szkolnej ceni wolność ojczyzny, okazuje wdzięczność Bogu i Królowej Polskiej Korony. Działo się w Naramowicach 11 listopada 1928 roku. Przewodniczącym komitetu uroczystości był Mleczko, dalej Michał Baliński, sołtys Jakub Nowicki, Jajkowski, Michał Franiak, Stanisław Śniegowski, Wojtkowiak, reprezentaci towarzystw i związków, nauczycielstwo, rada szk., reprezentacja gminy Umółtowa, Walenty Piekuta z Umółtowa, Stefan Kasprzak, sołtys Mucha, reprezentacja obszaru dworskiego, Nowej Wsi Dolnej, młodzież szkolna.

Młodzież szkolna:

Klasa 1

Adlerówna Helena, Belman Feliks, Belmanówna Zofia, Bocheńska Leokadia, Cegłowski Kazimierz, Duks Henryk, Franiakówna Anna, Frietzlerówna Frieda, Gajewski Bolesław, Heintze Mieczysław, Heintzówna Stefania, Jajkowska Rozalia, Jakś Andrzej, Jarzębowski Kazimierz, Jarzębowski Marian, Jędrzejewska Stanisława, Kmiecikówna Rozalia, Krychała Leon, Krychałówna Janina, Kolasówna Maria, Kramerówna Joanna, Kramerówna Stefania, Kujawski Witold, Kwaśniewski Władysław, Łuczak Józef, Łuczakówna Helena, Łukanowski Bolesław, Matecki Narcyz, Matuszakówna Pelagia, Nowak August, Nowakówna Matylda, Pawlik Kazimierz, Piotrowska Maria, Płaczkówna Wanda, Przybylak Bronisław, Przybylik Jan, Raszewska Rozalia, Jękowska Leokadia, Słabolepsza Helena, Słabolepszy Leon, Sobecka Helena, Stencel Stanisław, Stróżyńska Stanisława, Stróżyński Franciszek, Surdykówna Franciszka, Szkudlarkówna Janina, Szumiński Maksymilian, Szumiński Władysław, Teśner Ludwik, Urbaniakówna Maria, Włodarczak Marian, Wołoszczykówna Anna, Wujewski Wacław, Zakrzewska Ludwika, Zieliński Marian.

Klasa 2 

Adamczakówna Cecylia, Cerbiński Czesław, Cierkosz Jan, Cierkoszówna Władysława, Czapczyk Stefan, Franke Hertha, Karolczakówna Helena, Kasprzakówna Helena, Kaźmierczak Tadeusz, Kmiecik Stanisław, Korepta Józef, Koreptówna Emilia, Kurzhals Gustaw, Kwiatkowski Kazimierz, Łuczakówna Bronisława, Maniówna Maria, Matuszak Ignacy, Mleczkówna Wanda, Mnich Franciszek, Napierałówna Stanisława, Nogaj Franciszek, Okrasówna Emilia, Pawlak Stanisław, Płaczek Tadeusz, Przybylak Edward, Raszewska Maria, Sikorówna Stanisława, Sobczakówna Łucja, Stępniak Władysława, Stęsik Bronisław, Stęsik Michał, Stróżniak Leon, Sudomirska Leokadia, Surdyk Stanisław, Szumińska Czesława, Szumiński Wacław, Teśner Kazimierz, Włodarczak Edmund.

Klasa 3

Adamczak Franciszek, Adlerówna Frieda, Welmanówna Leokadia, Dutkówna Jadwiga, Franiak Bronisław, Jajkowska Genowefa, Janicki Władysław, Kaczmarek Stanisław, Kamiński Józef, Kasprzakówna Irena, Kaźmierczak Antoni, Łuczakówna Franciszka, Łuczakówna Maria, Marciniak Andrzej, Marciniakówna Jadwiga, Mazurczakówna Janina, Nogaj Jan, Nogaj Stanisław, Pawlakówna Maria, Pawlik Szczepan, Przybylikówna Kazimiera, Słabolepszy Edward, Słabolepszy Ludwik, Sobczakówna Stanisława, Wieczorkówna Helena, Woźna Stanisława.

Klasa 3 (oddział 4)

Cegłowska Maria, Gajewski Kazimierz, Jajkowska Stanisława, Janiak Stefan, Kmiecikówna Maria, Koreptówna Zofia, Madziarówna Bronisława, Marciniak Jan, Mazurczak Jan, Mleczkówna Irena, Mnichówna Wiktoria, Mnichówna Zuzanna, Nowak Antoni, Okrasa Stefan, Pawlik Józef, Plewiński Franciszek, Przybylik Stefan, Przybylikówna Aleksandra, Słabolepszy Czesław, Sobecka Cecylia, Spychalski Stefan, Stępniak Bronisław, Stróżniak Stanisław, Stróżyńska Maria, Szumiński Stanisław, Uryzaj Edmund, Woźny Franciszek.

Klasa 4

Biniaszówna Maria, Cegłowski Leon, Florczak Stefan, Jajkowski Bolesław, Kamińska Czesława, Kasprzakówna Zofia, Koreptówna Maria, Kwiatkowski Stanisław, Łuczak Jan, Łuczak Stanisław, Łuczakówna Stanisława, Łukanowski Józef, Majchrzakówna Zofia, Matuszak Jan, Muller Sylwester, Nogajówna Franciszka, Raszewski Piotr, Stencel Leon, Stenclówna Łucja, Stęsikówna Apolonia, Sudomirska Pelagia, Szumiński Marian, Szymański Jan, Wenclewski Jan.

Klasa 4 (oddział6)

Adamczakówna Helena, Adler Eugeniusz, Baszczyński Ludwik, Cisoniówna Maria, Helmówna Elżbieta, Krzywińska Pelagia, Przybylik Józef, Sikorówna Weronika, Słabolepszy Józef, Sobczakówna Adela, Stencel Stanisław.