profesjonalne strony www łatwe strony internetowe

profesjonalne sklepy www łatwe sklepy internetowe

Wracając myślami do dawnej szkoły… Wspomnienia o SP 48

Na Naramowicach lat temu » Naramowickie szkoły » Wracając myślami do dawnej szkoły… Wspomnienia o SP 48

  • Dyr. Czesław Hawliczek i nauczyciele w roku 1938
    Dyr. Czesław Hawliczek i nauczyciele w roku 1938
  • Podwórko szkolne w roku 1945
    Podwórko szkolne w roku 1945
  • Grono pedagogiczne w roku 1946
    Grono pedagogiczne w roku 1946
  • Przodownicy nauki w roku 1948
    Przodownicy nauki w roku 1948
  • Obchody 1 Maja, rok 1954
    Obchody 1 Maja, rok 1954
  • Szkolny gabinet stomatologiczny
    Szkolny gabinet stomatologiczny
  • Klasa IV a w roku 1965
    Klasa IV a w roku 1965
  • Spotkanie z Mikołajem, lata 70.
    Spotkanie z Mikołajem, lata 70.
  • Wycieczka szkolna do Krakowa, rok 1978
    Wycieczka szkolna do Krakowa, rok 1978
  • Dyr. Kubiak-Fiołka podczas obchodów Jubileuszu Szkoły
    Dyr. Kubiak-Fiołka podczas obchodów Jubileuszu Szkoły
  • Rozbudowana szkoła, rok 2019
    Rozbudowana szkoła, rok 2019

W związku z obchodzonym właśnie przez Szkołę Podstawową nr 48 jubileuszem 80-lecia, prezentujemy wspomnienia, które spisała pani Alfreda Serba, kierująca nią przez 16 lat, od roku 1964 do 1980. Zawierają wiele interesujących, a często zapomnianych już faktów i ciekawostek z dawnego życia szkoły. Przypominają nauczycieli i innych jej pracowników. Tworzą ciekawy portret dawnej rzeczywistości. Rękopis udostępniła nam pani dyr. Renata Kubiak-Fiołka, za co serdecznie dziękujemy.

Szkoła Podstawowa nr 48 w Poznaniu przy ul. Sarmackiej została zbudowana w 1938 roku dla środowiska robotniczego z tzw. działek. Postawiono na nich 175 domków otoczonych ogródkami. Projekt wykonał marszałek generał Marian Spychalski jako swoja pracę dyplomową na studiach architektury. Budynek szkolny składał się z 6 izb lekcyjnych, 3 małych pokoi oraz dwupokojowego mieszkania dla woźnego, z łazienką i kuchnią. 

W otoczeniu usytuowano dwa ogródki, salę z przyrządami do wychowania fizycznego, ogród szkolny i przedszkole. Przy drucianym płocie posadzono topole oraz krzewy morwowe potrzebne przy hodowli jedwabników, którą zajmowała się młodzież. W 1938 roku na patrona szkoły wybrano generała Oswalda Franka, zasłużonego oficera Sił Zbrojnych II Rzeczypospolitej, dowódcę Okręgu VII Korpusu w Poznaniu. Wręczono wówczas szkole sztandar.

Kierownikami szkoły byli kolejno: Czesław Hawliczek, Józef Świątek, Jerzy Grześkowiak, Henryk Dalkowski, Bogdan Wasilewski, Alfreda Serba, Ewa Staniak. Najdłużej, bo aż 16 lat, kierowała szkołą Alfreda Serba.

Pierwszy kierownik szkoły, mgr Czesław Hawliczek, który pracował w niej przed wojną i w latach powojennych, starał się, aby wliczono ją w poczet najlepszych placówek miasta Poznania. Była to bowiem jedyna szkoła blisko osiedla Winogrady i dla Piątkowa. O jego zapale niech świadczy fakt, że pierwsze kroki z frontu, jeszcze z plecakiem na ramionach, mgr Czesław Hawliczek skierował nie do domu rodzinnego, ale do swojej szkoły, przy której myślami był przez cały okres wojny. W trudnym okresie powojennym starał się zapewnić najlepsze warunki do pracy, tak uczniom, jak i nauczycielom. Następni kierownicy tej szkoły również upiększali ją, wzbogacali jej majątek i wydajnie pracowali nad nauczaniem oraz wychowaniem młodzieży.

Pierwszym zakładem opiekuńczym szkoły (czyli współpracującym z nią na zasadzie wsparcia finansowego i rzeczowego – przyp. red.) były Miejskie Łaźnie. Przekazywały szkole zużyty sprzęt, krzesła na metalowych stelażach, stare szafy, stoły, na miejsce tego, co zostało zniszczone w czasie wojny. Z ramienia Wydziału Oświaty szkołą opiekował się inspektor Ignacy Pelowski, a następnie Feliks Anczykowski. Interesowali się życiem szkoły i pomagali kierownikom pokonywać wszelkie trudności.

Z roku na rok przybywało młodzieży. Do czasu powstania przy ul. Boranta nowego budynku Szkoły Podstawowej nr 60, w placówce przy Sarmackiej przebywało około 700 uczniów. Lekcje gimnastyki odbywały się na korytarzu. Lekcje zajęć praktycznych - w piwnicy. Bibliotekarka wypożyczała książki tylko w czasie przerwy, stojąc w szkolnym korytarzu. Woźnemu odebrano jeden pokój i przeznaczono na gabinet lekarski. Kierownik szkoły pracował w jednym pomieszczeniu z sekretarką oraz nauczycielami. W okresie wyżu demograficznego utworzono w holu trzy sale lekcyjne w ten sposób, że przestrzeń po prostu przegrodzono kotarami. Później pojawiły się drewniane przepierzenia. Część młodzieży zmuszona była przejść do nowych szkół: nr 60 i nr 38 na Winogradach (oddano ją do użytku w roku 1958).

Dyrektor Alfreda Serba rozpoczęła pracę w Szkole Podstawowej nr 48 w 1964 roku. Nawiązała kontakt z nowym zakładem opiekuńczym „Bacutilem” – przedsiębiorstwem przetwórczym przemysłu paszowego. Ówczesny dyrektor tego przedsiębiorstwa mgr Adam Lisiewicz był prawdziwym przyjacielem naszych dzieci, podobnie jak bezpośrednia nasza opiekunka z ramienia zakładu - zastępca dyrektora pani Maria Adamczewska. Dzięki ich pomocy remontowaliśmy i upiększaliśmy szkołę. Pierwszą poważną inwestycją była likwidacja starych pieców kaflowych i założenie centralnego ogrzewania. W piwnicy usytuowano kotłownię. Palaczami byli pan Michał Sakowicz i pan Mieczysław Andrzejewski - woźny. Wymieniliśmy stare, spróchniałe deski podłogowe, w całym budynku położyliśmy parkiet. Dobudowaliśmy salę do ćwiczeń gimnastycznych, salę do zajęć praktyczno-technicznych, sanitariaty. Pojawiły się umywalki z bieżącą wodą. Zlikwidowane zostały stare ubikacje, które mieściły się na boisku szkolnym, założono parkan na podmurówce. Wyposażono szkołę w nowy sprzęt i meble. Zakupiono rowery, namioty, sprzęt turystyczny, pianino oraz inne instrumenty muzyczne, liczne pomoce dydaktyczne. Stworzono nowe klasopracownie. 

W remont kapitalny duży wkład pracy włożyła p. Irena Falkenstein - sekretarka szkoły, która pełniła funkcję autentycznego zaopatrzeniowca. Jeździła po materiały budowlane nawet do Krakowa. Załatwiała sprawy zawsze pomyślnie, mimo wielu trudności, jakie w tym okresie miały miejsce.

Nasi uczniowie brali udział w konkursach i zawodach międzyszkolnych, zdobywając pierwsze miejsca nie tylko w Poznaniu, ale również w kraju. Przywozili liczne dyplomy, puchary. 

Pani Janina Białowąs utworzyła orkiestrę szkolną, a także, przy pomocy absolwentów szkoły zorganizowała drużynę harcersko-zuchową, uzyskując z czasem stopień harcmistrza. Cieszyła się opinią wzorowego nauczyciela w oczach władz oświatowych i harcerskich. Była lubiana przez koleżanki, kochana przez dzieci. Nie szczędząc czasu, pomagała dyrekcji szkoły w najróżniejszych sprawach, jak choćby przeprowadzaniu inwentaryzacji. Pod nieobecność sekretarki sporządzała pisma na maszynie. Organizowała też zajęcia dla absolwentów szkoły.

Pani Irena Falkenstein - sekretarka szkoły - prowadziła Spółdzielnię Uczniowską „Sezamik”, którą przejęła po nauczycielach: p. Iwonie Koralewskiej, p. Krystynie Wilińskiej oraz p. Leopoldzie Cybichowskim. Ponieważ okazała się jedną z najlepszych prowadzących w Poznaniu, powierzono jej rolę instruktorki wszystkich opiekunów spółdzielni uczniowskich w Poznaniu. Do swojej działalności spółdzielczej dołączyła także prowadzenie Szkolnej Kasy Oszczędności, akcję „Szklanka mleka dla każdego ucznia”, a także pomoc uczniom w nauce. Poza działalnością handlową (sprzedaż przyborów szkolnych i słodyczy), wprowadziła sekcję prężenia firan dla osiedla (usługa polegająca na nadawaniu wypranym firanom odpowiedniego kształtu przez rozpięcie ich na specjalnych ramach – przyp. red.), wykonywano czapki karnawałowe na zabawy, organizowano kursy kroju i szycia dla mieszkańców, a nawet kursy gotowania dla rodziców, przy współpracy z PSS „Społem”. Pani Irena wyjeżdżała z członkami Spółdzielni oraz nauczycielami na liczne wycieczki do miejscowości Zduny, Krotoszyn, Wrocław i innych. Spółdzielnia „Sezamik” brała udział w zawodach latawcowych, organizowała bale przebierańców. Jej członkowie, wraz z harcerzami, a także członkami Towarzystwa Przyjaciół Dzieci i innych organizacji działających w szkole, z  opiekunkami: Marią Różańską, Iwoną Koralewską, Marią Latałową, Anną Rosłanowską jeździli z wizytami do domów dziecka w Kobylnicy, Chodzieży, Szamocinie oraz Domu Opieki dla starszych osób w Poznaniu. Zawozili tam słodycze, bawili tańcami oraz występami orkiestry prowadzonej przez p. Janinę Białowąs. Dzieci z Domów Dziecka zabierane były na okres świąt i wakacji do rodzin naszych nauczycieli i uczniów. 

Spółdzielnia „Sezamik” otrzymywała kolejne nagrody, pisano o niej felietony w prasie codziennej. Uzyskała tytuł najlepszej Spółdzielni w województwie, a następnie w kraju. Pani Irena została przez dyrekcję PSS „Społem” odznaczona odznaką Najlepszego Spółdzielcy, a następnie przez władze oświatowe Srebrnym Krzyżem Zasługi. Miejska Komisja Spółdzielni Uczniowskich powierzyła pani Irenie Falkenstein prowadzenie miejskiej księgowości.

W okresie wakacji nasze dzieci wyjeżdżały na obozy harcerskie z p. Janiną Białowąs, wędrowne z p. Leopoldem Cybichowskim - nauczycielem historii (pracującym najdłużej w naszej szkole, poświęcającym się bez reszty naszym uczniom). W okresie wakacji panie: Maria Latała, Janina Białowąs, Maria Różańska, Iwona Koralewska i Irena Falkenstein wyjeżdżały jako wychowawczynie na kolonie organizowane przez zakład „Bacutil” dla pracowników przedsiębiorstwa. 

W budynku szkolnym zachodziły zmiany. Kierownik szkoły miał własną kancelarię, a sekretarka osobne pomieszczenie. Oddano woźnemu przeznaczony przez jakiś czas na potrzeby uczniów pokój, a gabinet lekarski przeniesiono do budynku szkoły. Bibliotekarka - p. mgr Aleksandra Kaźmierczak - już nie musiała wypożyczać książek na korytarzu, otrzymała piękną, kolorową bibliotekę. Pani mgr Anna Rosłanowska prowadziła lekcje wychowania fizycznego w nowej sali gimnastycznej, także wychowanie plastyczne oraz zajęcia praktyczne (prowadziła je p. Maria Różańska) zaczęły się odbywać w nowym pomieszczeniu. Nauczyciele otrzymali upragniony pokój nauczycielski. 

Prężnie pracującej Spółdzielni Uczniowskiej przydzielono skromny pokoik. Do tej pory mieściła się ona w… szafie i w koszykach. Opiekujący się szkołą zakład „Bacutil” był ciągle aktywny, łącznie z Komitetem Rodzicielskim. Nie szczędzono funduszy na zakup licznych niespodzianek dla dzieci i pracowników szkoły, organizowano wyjazdy autokarowe oraz spotkania towarzyskie wspólnie z załogą „Bacutilu”. 

W roku 1980 kierownictwo naramowickiej placówki objęła p. mgr Ewa Rakowska-Staniak.  Przez kolejne lata modernizowała szkołę, a jej wysoka kultura i takt pozwoliły na to, aby stosunki międzyludzkie układały się w dalszym ciągu poprawne. Panowała tutaj godna naśladowania atmosfera: rodzinna i koleżeńska.

 Nie sposób wymienić wszystkich naszych nauczycieli i pracowników administracyjno-obsługowych. Wielkie słowa uznania oraz gorące podziękowania należą się długoletnim pracownikom za wszystko, co dla szkoły zrobili. Kieruję do nich życzenia wielu dalszych sukcesów w pracy zawodowej i społecznej oraz pomyślności w życiu osobistym.

Niech mi będzie wolno wymienić niektóre nazwiska osób zatrudnionych w szkole:

p. Barbara Chmielewska – nauczycielka języka polskiego,

p. Leopold Cybichowski – nauczyciel historii,

p. Janina Białowąs- nauczycielka wychowania muzycznego,

p. Irena Falkenstein – sekretarka szkolna, opiekunka spółdzielni,

p. Iwona Koralewska – nauczycielka matematyki,

p. Maria Różańska – nauczycielka wychowania plastycznego i zajęć praktycznych,

p. Justyna Kicińska – nauczycielka zajęć praktycznych,

p. Lucyna Bukiewicz – nauczycielka klas I-III,

p. Teresa Stefańska – nauczycielka geografii,

p. Maria Latała – nauczycielka biologii,

p. Teresa Giżewska – nauczycielka historii,

p. Donata Kruś – nauczycielka fizyki,

p. Teresa Klepacka – nauczycielka fizyki,

p. Aleksandra Prymas – nauczycielka klas l-lll,

p. Anna Kapturzak – nauczycielka języka polskiego

p. Mirosława Kaźmierczak – bibliotekarka,

p. Irena Spaltenstein – nauczycielka j. niemieckiego,

p. Józef Jaroszyk – nauczyciel fizyki, następnie inspektor,

państwo Sroczyńscy – nauczyciele matematyki,

dr Maria Żółtowska – stomatolog,

dr Cyryla Rojek – stomatolog,

p. Teresa Wieczorek – asystent stomatologa,

p. Małgorzata Dubel – sekretarka szkoły,

Ludwika i Mieczysław Andrzejewski – woźni szkoły,

państwo Teodora i Michał Sakowiczowie – pracownicy obsługi.

 

 

Fragmenty pracy szkoły w latach 1964 1980 opisała: Alfreda Serba.

 

 

 

Na zdjęciu z 1 października 1938 kierownik szkoły Czesław Hawliczek i grono pedagogiczne: Józef Bojarski, Mieczysław Śliwiński, Maria Szpunar, Irena Twardyjewicz, Tadeusz Skołuda, Zofia Wolska.